W Dolinie Chochołowskiej pojawiły się pierwsze krokusy. Dosłownie kilka sztuk wyrosło na wytopionych łatach zeszłorocznych traw. Na krokusowe dywany przyjdzie nam jednak poczekać. Jeśli pogoda się utrzyma to za około półtora tygodnia powinny pojawić się większe wytopienia i szafranowe dywaniki 🙂 Śniegu w dolnej części jest nawet metr.

Krokusy już dwa tygodnie temu pojawiły się na wylocie Doliny Chochołowskiej, w okolicy parkingów. Na Podhalu  widzieliśmy je już kilka tygodni temu.

Drugie pod względem popularności krokusowej miejsce w Tatrach – Polana Kalatówki – wyprzedziła w wyścigu kwitnienia Polanę Chochołowską i pokazała pierwsze kwiaty już tydzień temu. Jednak w znakomitej większości jest jeszcze zaśnieżona.