Dziś rano pracownicy TANAPu (słowackiego odpowiednika Tatrzańskiego Parku Narodowego) zastali niemałą i zarazem niemiłą niespodziankę w Skrajnej Salatyńskiej Dolinie – ze zboczy Skrajnego Salatynu zeszła lawina, łamiąc drzewa i przysypując bufet znajdujący się przy stoku narciarskim. Bar był na szczęście nieczynny w ostatnich dniach. Poinformowali o tym na swoim profilu facebookowym. Wiadomo, że wyrwane zostały drzwi chaty, a pozostałe straty będzie można dopiero ocenić po usunięciu śniegu. O szczęściu muszą mówić narciarze, których tam nie było, jednak mogło się to przydarzyć również w dzień, kiedy wyciągi działają.
Nie znamy niestety więcej szczegółów z zejścia tej lawiny, strony HZS i ośrodka narciarskiego póki co milczą na ten temat.

Fot. Sebastian Stepniowski

Fot. Sebastian Stepniowski