Warunki dla zapytania Zbójnicka Chata:



Tatry

Zbójnicka Chata

2026-07-04 10:45
Insta@_juliapiatek
Stary Smokowiec - Hrebienok - Dolina Staroleśna - Zbójnicka Chata Szlak przyjemny i suchy. Jest jedno miejsce gdzie potok wychodzi na drogę i jest trochę mokro. Przy podejściu jest trochę ruszających się kamieni. Przy Zbójnickiej Chacie dość silne porywy wiatru.
Tatry

Zbójnicka Chata

2026-04-18 10:24
Maja Przewodnik
Na Hrebienok kolejką, 10euro powrotny bilet w gopass, jeździ od 8.30. Szlak niżej wytopiony, w lesie wyżej lód, potem już stała pokrywa śnieżna. Śnieg mokry, przepadający, kaszowaty, osuwający się, tylko raki na niego, raczki w czymś takim nie działają. Niezbędne też kije. Im wyżej tym więcej śniegu. Słońce prażyło cały dzień, obowiązkowy krem z wysokim filtrem, nie zapominajcie o smarowaniu karku, uszu, przedziałka i łysinek! Temperatura różna, przed schroniskiem chłodno, siedzieliśmy w bluzach i swetrach puchowych. Dobre pierogi z bryndzą i zupy soczewicowa i kapustowa.
Tatry

Zbójnicka Chata

2026-03-01 10:15
Insta@swiesik
Pogoda bajkowa, raczki całkowicie wystarczają. Od Redakcji: zabrałabym jednak też raki. Na mokrawym śniegu raczki słabo działają.
Tatry

Zbójnicka Chata

2025-10-02 12:49
Magdalena Kasmanova
Tatry

Czerwona Ławka

2025-08-24 11:31
Maja Przewodnik
Ze Starego Smokowca kolejką na Hrebienok, Chata Teryho, Czerwona Ławka via ferratą, Zbójnicka Chata, Hrebienok, zjazd kolejką do Smokowca. Bilet dwustronny 16 euro w kasie, 15 euro w automacie. 7-19. Przed świtem deszcz, wyżej śnieg. Rano bardzo silny, zimny wiatr, kilka stopni. Widoczny opad śniegu w górach, chmiry, mgła. Z biegiem dnia gigantyczna poprawa pogody, po południu lampa. Śnieg na szlaku raczej wytopiony, może 4 razy stanęliśmy na białym, raczki pozostały w plecakach. Niedużo ludzi, choć jak na pogodę i warunki to sporo. Na via ferracie luz. Za nami szło 6-letnie, słowackie chyba dziecko, bez lonży i bez opiekuna, darło się do ojca, który go nie słyszał z łańcuchów, potem dzwonił do niego, jakiś cyrk rodzicielski. Via ferrata jest zniszczona trochę, powyrywanych kilka kotew, jedna stupaczka się kręci na boki. Zejście do Zbójnickiej Chaty jak zawsze długie i monotonne. Pyszny caj w Chacie Zamkowskiego, mały 3 euro. Zapachy w toalecie w Zbójnickiej Chacie mocno zniechęcające, wytrzymałam do Smokowca 😉 Za to spotkaliśmy łanię pasącą się przy schronisku. Wycieczka ogólnie piękna i nieco męcząca, potrzebna duża krzepa. Śnieg dodał jej uroku. Burgery w Starym Smokowcu w budzie przy głównej drodze bezbłędne, ale trochę podrożały.
Nie widzisz tutaj warunków? Wyłącz blokowanie reklam na naszej stronie.