- Z najwyższego szczytu Polski, Rysów 2499m npm, zeszła dziś lawina. Niestety potwierdziły się wstępne ustalenia, że na jej torze znajdowali się turyści. Jak podało Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, wypadkowi lawinowemu uległo aż 6 osób, 3 zostały zasypane. Lawinę wyzwolili turyści, zepchnęła ich tuż spod Przełączki pod Rysami z ok 2400m npm aż do wysokości 1700m npm, czyli jej długość wyniosła ok 1km!! Żadna z osób nie miała przy sobie detektora lawinowego. Niestety ranne zostały 4 osoby, a dwie z nich są w ciężkim stanie. Choć mimo odniesionych obrażeń mogą mówić i tak o sporym szczęściu.

Czarny Staw pod Rysami, fot. insta@olszakporszak
Obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego, ale Rysy są górą wręcz podłą, jeśli chodzi o lawiny, dlatego naprawdę odradzamy tam wyjść przy drugim stopniu zagrożenia lawinowego osobom nie posiadającym wiedzy lawinowej. Tam i już przy jedynce potrafi być bardzo niebezpiecznie.
Rysy są również niebezpieczne ze względu na charakter podejścia, przy stabilnym śniegu podchodzi się Rysą, długim, stromym żlebem. Upadek w tym miejscu i niewyhamowanie go grozi ześlizgiwaniem się długą rynną i strącaniem jak kręgli wszystkich kolejnych podchodzących czy schodzących osób. Kilka lat temu miał tam miejsce śmiertelny wypadek, kiedy to zsuwający się po upadku po zalodzonym śniegu narciarz uderzył w podchodzącą turystkę, kobieta zginęła na miejscu.
Rysy od strony polskiej, pomimo swego niechlubnego uroku, są szlakiem zatłoczonym zimą.

Podejście na Rysy od strony polskiej, 27.01.2019r., fot. Bartłomiej Majcher
Poniżej filmik sprzed kilku dni, jak łatwo tam o wypadek turystyczny, choć i narciarzy w tym przypadku nie można pochwalić za przeciskanie się tuż przy turystach na zwężeniu żlebu, zamiast zaczekać chwilę aż przejdą.