Zimą, z uwagi na zagrożenie lawinowe, do Doliny Pięciu Stawów Polskich chodzimy nieco inaczej niż latem. Zielony szlak przez Siklawę jest absolutnie odradzany, a czarny ma nieco odmienny, bezpieczniejszy przebieg.

Zimowy szlak do Doliny Pięciu Stawów Polskich został zaznaczony na biało.
Wędrówkę rozpoczynamy zwykle na parkingu w Palenicy Białczańskiej, skąd czerwonym szlakiem (drogą) wędrujemy do Wodogrzmotów Mickiewicza. Tu znajduje się odbicie w prawo zielonego szlaku Doliną Roztoki do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, potocznie zwanego „Piątką”. Roztoką wędrujemy aż do rozwidlenia szlaku, już w piętrze kosodrzewiny, na wys. 1428m npm. W lewo odchodzi szlak czarny prowadzący do schroniska. I tu zaczyna się też zakres naszej grafiki. Skręcamy i wędrujemy tym szlakiem (czarnym) do góry, aż do momentu, kiedy nagle odbija w prawo i zaczyna trawersować Niżnią Kopę. Tego skrętu ani trawersu nie wykonujemy, tylko idziemy dalej prosto do góry, aby ominąć Niżnią Kopę z lewej strony. Późną jesienią wbijane są specjalne, niebieskie tyczki wyznaczające przebieg tego zimowego obejścia, należy się nimi kierować. Już za progiem doliny, obejście to łączy się z niebieskim szlakiem schodzącym ze Świstowej Czuby (zamkniętym zimą) i nim wzdłuż Przedniego Stawu dociera się do schroniska. Trawers omijamy, gdyż jest bardzo niebezpieczny lawinowo.
Niestety ta trasa nie daje zupełnej gwarancji bezpieczeństwa. Lawiny mogą zejść już tuż przed Wodogrzmotami Mickiewicza (polecam zerknąć w artykuł na ten temat), oraz w Dolinie Roztoki. To, co stało się w 2023r. na szlaku zielonym możemy obserwować cały rok podczas spaceru do Piątki. Powalone drzewa przypominają, że nie jest tam bezpiecznie zimą. A i sam próg stawiarski, czyli nasze zimowe obejście, przy mocno niekorzystnych warunkach może również runąć lawiną w stronę potoku. Najważniejsze to nie ryzykować swojego życia przy wysokim ryzyku lawinowym i ODPUSZCZAĆ. To najwyższa umiejętność górska, której każdemu nauczonej na 6 życzę.
W lutym 2023r. narciarz został zasypany lawiną w rejonie Siklawy – cudem odnalazła go partnerka samym sondowaniem, gdyż – zapomniał włączyć detektora lawinowego. W lutym 2015r. dwóch turystów zginęło w śniegach lawiny w tym samym miejscu – nie mieli detektorów, ich ciała pomogły odnaleźć blaszki Recco, jednak dopiero po kilku dniach. Należy zwrócić szczególną uwagę na to miejsce zimą. A i jesienią potrafi zabić – w 1924r. zaśnieżenie i oblodzone kamienie śmiertelnie strąciły tam w skalny potok przewodnika – Jana Gąsienicę Daniela, który zdecydował się niefrasobliwie pokonać to miejsce rodzajem „dupozjazdu”. Od wtedy to miejsce nazywamy Danielkami. Bez raczków tam się nie wybierajcie, gdy możliwe są przymrozki, te wygładzone lodowcami skały są zawsze zawilgocone, wręcz mokre, i lód tworzy się na nich błyskawicznie.

Tyczki wyznaczające zimowe obejście do Doliny 5 Stawów Polskich

Tyczki wyznaczające zimowe obejście do Doliny 5 Stawów Polskich
1 komentarz
Bardzo duże zagrożenie lawinowe w polskich i słowackich górach! – Aktualne Warunki w Górach · 3 stycznia 2019 o 12:47
[…] Nie bagatelizujmy tych ostrzeżeń. Najtragiczniejszy wypadek lawinowy wydarzył się w niepozornych Karkonoszach, w Białym Jarze w 1968r. Większość szlaków przestaje obowiązywać zimą, a trasę należy dobrać pod kątem zagrożenia lawinowego, zimowymi obejściami. Nie jest dostępna mapa takich obejść, gdyż zależą one od panujących warunków. Jedyny oficjalnie wytyczony zimowy szlak to ten prowadzący do Doliny Pięciu Stawów Polskich, a jego opis znajdziecie tu. […]
Możliwość komentowania została wyłączona.